Sabotaż na holenderskich torach
Holenderska policja i służby bezpieczeństwa prowadzą śledztwo w sprawie sabotażu na torach kolejowych. Do zdarzenia doszło w kilku miejscach w Holandii, w wyniku czego zostało zakłócone funkcjonowanie pociągów. Grupa Farmers Defence Force, która protestuje przeciwko planom rządu dotyczącym ochrony środowiska, oświadczyła, że nie jest odpowiedzialna za sabotaż, ale rozumie frustrację rolników, którzy mogli się do tego przyczynić.
Holenderska policja i służby bezpieczeństwa prowadzą śledztwo w sprawie sabotażu na torach kolejowych. Do zdarzenia doszło w kilku miejscach w Holandii, w wyniku czego zostało zakłócone funkcjonowanie pociągów.
Grupa Farmers Defence Force, która protestuje przeciwko planom rządu dotyczącym ochrony środowiska, oświadczyła, że nie jest odpowiedzialna za sabotaż, ale rozumie frustrację rolników, którzy mogli się do tego przyczynić. Według przedstawiciela grupy, Siety van Keimpemy, rolnicy są coraz bardziej zdesperowani, ponieważ plany rządu mogą doprowadzić do likwidacji wielu gospodarstw rolnych.
Sabotaż miał miejsce w kilku miejscach w Holandii, w tym w okolicy Nijeveen, gdzie pociąg uderzył w przeszkodę na torach. ProRail, spółka zarządzająca torami kolejowymi, poinformowała, że na 27 miejscach znaleziono metalowe rury przymocowane do torów, które zostały usunięte przez służby.
Staatssecretaris Annet Bertram określiła sabotaż jako "bijzonder zorgelijk" i wezwała do przeprowadzenia dokładnego śledztwa. W wyniku sabotażu zostało zakłócone funkcjonowanie pociągów w wielu miejscach w Holandii, w tym w regionach Oost- i Noord-Nederland.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!