Zaatakowała policjantkę i znieważyła funkcjonariuszy. Sąd wydał wyrok
46-letnia kobieta z rejonu Bollenstreek stanęła przed holenderskim sądem za napaść na policjantkę oraz wulgarne znieważenie funkcjonariuszy. Z uwagi na rozpoczętą właśnie terapię uzależnień sędzia odstąpił od orzeczenia bezwzględnego więzienia.
Przed sądem w Holandii odbyła się rozprawa 46-letniej mieszkanki regionu Bollenstreek (w aktach sprawy występującej pod zmienionym imieniem Iris). Kobieta odpowiadała za znieważenie oraz fizyczny atak na policjantki, a także za kradzież butelki alkoholu ze sklepu. Jak podkreślił prokurator, oskarżona zmaga się z nawarstwionymi problemami życiowymi: uzależnieniem od alkoholu i narkotyku GHB, nieprzepracowanymi traumami oraz długami sięgającymi 150 tysięcy euro.
Agresja wobec interweniujących funkcjonariuszy
Do pierwszego ze zdarzeń doszło w sierpniu w Noordwijkerhout, gdzie mundurowi interweniowali w związku ze zgłoszeniami o zakłócaniu porządku. Zatrzymana kobieta zareagowała furią i obrzuciła policjantkę serią wulgarnych wyzwisk i gróźb. Po dobie spędzonej w areszcie została zwolniona, jednak niedługo później policja zatrzymała ją ponownie w Lejdzie z powodu podejrzanego zachowania.
Podczas drugiej interwencji kobieta niespodziewanie zaatakowała interweniującą policjantkę. Z zeznań poszkodowanej wynika, że napastniczka rzuciła się na nią z paznokciami, pozostawiając bolesne ślady i zadrapania na szyi oraz ramionach. Kobieta odpowiadała również za zabranie butelki rumu ze sklepu monopolowego – jej karta płatnicza została odrzucona przy kasie, po czym doszło do sprzeczki z personelem i 46-latka wyszła z towarem, chociaż dzień później wróciła, by uregulować rachunek.
Wyrok w zawieszeniu i odszkodowanie
Oskarżona nie stawiła się osobiście na sali rozpraw, ponieważ w tym samym czasie rozpoczęła leczenie w zamkniętej klinice odwykowej. Zarówno obrona, jak i oskarżyciel zwracali uwagę, że wymiar kary nie powinien zaprzepaścić szansy na jej powrót do zdrowia. Zgodnie z holenderskim prawem nie było możliwości nałożenia prac społecznych ze względu na wcześniejszy wyrok z ostatnich pięciu lat, z kolei kara finansowa byłaby nieściągalna z powodu ogromnego zadłużenia.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i skazał 46-latkę na 21 dni pozbawienia wolności, z czego 19 dni zostało warunkowo zawieszonych (pozostałe dwa dni kobieta odsiedziała już w areszcie tymczasowym). Dodatkowo została zobowiązana do zapłaty po 250 euro zadośćuczynienia na rzecz obu poszkodowanych policjantek.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!