Afrykańskie kleszcze w Polsce
Kleszcze Hyalomma to pasożyty, które do niedawna występowały wyłącznie w krajach o ciepłym i suchym klimacie. Są one znacznie większe od rodzimych gatunków i przenoszą groźne wirusy. Eksperci ostrzegają, że zmiany klimatu sprawiły, że afrykańskie kleszcze czują się w Polsce coraz lepiej.
Kleszcze z rodzaju Hyalomma aktywnie ścigają ofiarę, potrafiąc biec za człowiekiem przez wiele metrów. Są one znacznie większe od rodzimych gatunków, osiągając do 2 cm długości i posiadając charakterystyczne, prążkowane odnóża. Przenoszą one groźne wirusy, w tym niebezpieczną krymsko-kongijską gorączkę krwotoczną.
Nowy gatunek kleszcza w Polsce
Kleszcze Hyalomma to pasożyty, które do niedawna występowały wyłącznie w krajach o ciepłym i suchym klimacie: w Afryce, Azji Zachodniej oraz na południu Europy. Charakteryzują się one znacznie większym rozmiarem niż znane w Polsce kleszcze pospolite. Dorosłe samice osiągają długość nawet do dwóch centymetrów po napiciu się krwi, co czyni je kilkukrotnie większymi od rodzimych gatunków.
Uwagę zwracają także ich długie, prążkowane odnóża oraz ciemne zabarwienie ciała – od rudobrązowego po niemal czarny. Hyalomma wyróżniają się również bardzo nietypowym zachowaniem. W przeciwieństwie do polskich kleszczy, które cierpliwie czekają na ofiarę na liściach lub źdźbłach traw, Hyalomma aktywnie poszukuje żywiciela.
Choroby przenoszone przez kleszcze Hyalomma
Najpoważniejszym zagrożeniem związanym z obecnością Hyalomma jest możliwość przenoszenia przez nie groźnych chorób zakaźnych, w tym wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej (CCHF). Choroba ta cechuje się wysoką śmiertelnością, a jej leczenie i profilaktyka są bardzo ograniczone.
- wirus krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej (CCHF)
- inne niebezpieczne patogeny

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!