Berek chce przeciąć dyskusję
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zapowiedział, że przedstawi prezydentowi Karolowi Nawrockiemu jasne stanowisko prawne, zgodnie z którym jego obowiązkiem jest złożenie ślubowania. Berek liczy na możliwość złożenia go w formie, w miejscu i w czasie, które prezydent wyznaczy. Spór dotyczy spełnienia wymogów formalnych przez Berka.
Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, 4 września został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania od czworga z siedmiu wcześniej wybranych sędziów.
Berek mówił w TVP Info, że jest „pierwszą osobą, która jest zainteresowana tym, żeby tę dziwną dyskusję przeciąć”. Podkreślił, że wykonywanie przez niego zawodu radcy prawnego zostało udokumentowane w ewidencji radców prawnych.
Według Berka problem dotyczy nie dokumentów, lecz kompetencji prezydenta i jego kancelarii do prowadzenia takiej weryfikacji. Nie ma takiego trybu, nie ma takiej procedury, w której prezydent, powołując się na nieistniejącą kompetencję, mówi: „chciałbym sobie coś tam jeszcze sprawdzić”.
Berek zapowiedział, że wystąpi do prezydenta z „jasnym prawnym stanowiskiem”, że jego powinnością jest złożenie ślubowania. Zaznaczył, że liczy na możliwość złożenia go „w formie, w miejscu i w czasie, które prezydent wyznaczy”.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!