Kłopoty żony prezesa PKOl
Gdańska prokuratura bada nietypowe pożyczki udzielone PKOl. Jedną z nich udzieliła Agnieszka Piesiewicz, żona prezesa tej organizacji. Pożyczka miała wartość ponad 2 mln zł. Śledztwo dotyczy podejrzenia malwersacji w Polskim Komitecie Olimpijskim.
Gdańska prokuratura bada wątek nietypowych, nieoprocentowanych pożyczek udzielonych PKOl w ramach umowy o cesję wierzytelności. Jedną z nich – o wartości ponad 2 mln zł – udzieliła Agnieszka Piesiewicz, żona prezesa tej organizacji.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia malwersacji Polskim Komitecie Olimpijskim. Wśród badanych umów jest ta z 16 kwietnia 2024 r., podpisana przez skarbnika i sekretarza generalnego PKOl.
Umowy pożyczek
PKOl zawarł trzy nietypowe umowy na cesję wierzytelności. Dłużnikiem PKOl miał być Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Agnieszka Piesiewicz przejęła wierzytelność PKOl na kwotę 535 tys. dol., co po ówczesnym kursie dolara to kwota prawie 2,2 mln zł.
Pozostałe umowy dotyczyły kwot 700 tys. zł i 3 mln zł. Prokuratorzy sprawdzają, dlaczego prywatna firma prezesa Piesiewicza realizowała zadania dla koszykarskiej Ligi i Polskiego Związku Koszykówki, inkasując w sumie ponad 9 milionów złotych.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!