Pracownicy na "ukrytym etacie" czekają na ubóstwo emerytalne
Państwowa Inspekcja Pracy otrzymuje coraz więcej skarg na nieprawidłowo zawarte kontrakty cywilnoprawne. Szef PIP Marcin Stanecki ostrzega, że pracownicy na "ukrytym etacie" mogą czekać na ubóstwo emerytalne.
Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) otrzymuje coraz więcej skarg na nieprawidłowo zawarte kontrakty cywilnoprawne. Szef PIP Marcin Stanecki ostrzega, że pracownicy na "ukrytym etacie" mogą czekać na ubóstwo emerytalne.
Zjawisko "ukrytych etatów" jest znane od wielu lat. Wiele osób zauważa wyłącznie korzyści płynące z zatrudnienia na kontrakcie, takie jak niższe daniny publiczne i swoboda. Jednak w praktyce czeka ich ubóstwo emerytalne i brak pełnej ochrony w losowych przypadkach.
Stanecki podkreślił, że reforma PIP nie oznacza, że przekształcanie "ukrytych etatów" w prawdziwe umowy o pracę stanie się głównym zajęciem urzędu. Napływ skarg na nieprawidłowo zawarte kontrakty cywilnoprawne od osób, które zwracają się do Inspekcji o interwencję, powoduje, że w pierwszej kolejności będziemy musieli się skupić na kontrolach tam, gdzie jesteśmy naprawdę potrzebni.
Do maja wpłynęło już prawie 2 tysiące skarg na nieprawidłowo zawarte kontrakty cywilnoprawne. Dane za pierwsze miesiące tego roku wskazują na 100-procentowy wzrost liczby skarg w ujęciu rok do roku. Po wejściu w życie reformy można się spodziewać, że będzie ich jeszcze więcej.
Nowością w ramach reformy będą też kontrole zdalne. Szef PIP wskazał, że pracodawcy nie muszą się specjalnie przygotowywać do elektronicznej wymiany danych z Inspekcją Pracy. Nowością będzie to, że te połączenia będą szyfrowane, by jeszcze lepiej chronić dane przedsiębiorców.

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!