Rosja atakuje granicę z Polską
Rosja przeprowadziła trzy uderzenia w pobliżu granicy z Polską, w odległości 800 metrów, 2 i 5 km od niej. Polskie władze potwierdziły te informacje. Ekspert ds. bezpieczeństwa ppłk rez. Maciej Korowaj uważa, że Rosja testuje reakcje państw sąsiadujących z Ukrainą oraz NATO.
W nocy z 12 na 13 września Rosja przeprowadziła zmasowany atak dronowy na Ukrainę, używając 450 dronów, w tym odrzutowych, oraz czterech dronów-rakiet Banderol. W wyniku ataku zginęły co najmniej 3 osoby, a około 40 zostało rannych.
W tym samym czasie, po polskiej stronie granicy, zawyły syreny, a mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia otrzymali alerty RCB. Najgorsze informacje napływały z okolic przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin.
Około 800 metrów od przejścia w Dorohusku, po ukraińskiej stronie, w Jagodzinie dron uderzył w stację benzynową, trafiając w ciężarówkę. Później rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka poinformowała, że zapaliły się dwa pojazdy.
Około 2 kilometrów od granicy rosyjski bezzałogowiec uderzył w lokomotywę pociągu jadącego z Kijowa do Warszawy, co potwierdził szef MSWiA Marcin Kierwiński. Na pokładzie było 206 osób, ale nie Polaków. Dzięki wcześniejszemu ostrzeżeniu załogi nikt nie został ranny.
Ataki na granicę
Od 20 sierpnia Rosja uderzyła w ukraińskie przejścia graniczne co najmniej 6 razy. 9 września rosyjskie drony zaatakowały w nocy przejście graniczne Starokozacze na granicy ukraińsko-mołdawskiej w obwodzie odeskim. Zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne.
Ekspert ds. bezpieczeństwa ppłk rez. Maciej Korowaj uważa, że Rosja testuje reakcje państw sąsiadujących z Ukrainą oraz NATO. Jego zdaniem, Rosja obrała nową taktykę, której celem jest presja na Polskę i inne państwa, aby zamknęły granicę z Ukrainą.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!