Szlachetna Paczka: historia pana Marka
Pan Marek żył w samotności, jego życie zmieniło się po wypadku na budowie. Stracił zdrowie, pamięć, pracę, dom i poczucie dawnego życia. Wolontariuszki Szlachetnej Paczki zmieniły jego życie. Poznaj historię pana Marka i jego spotkanie z wolontariuszką Anetą.
W domu pana Marka czekała paczka ciasteczek – nie na głód, a na drugiego człowieka. Dawno temu dostał ją od opiekunki z MOPS-u. Teraz leżała nietknięta w zamkniętej szafce. Jej data ważności minęła, ale to, co znaczyła dla seniora, było nadal świeże.
Paczka została zachowana na wyjątkową okazję. Ale wyjątkowa okazja nie nadchodziła. Tak jak nie nadchodzili upragnieni goście. Tak było do czasu pewnego październikowego dnia, kiedy do jego drzwi zapukały Wolontariuszki Szlachetnej Paczki.
Wśród nich była Aneta. Różowe włosy, zdecydowany głos, pewny krok – wniosła do cichego świata pana Marka zupełnie inną energię. Ich światy były zupełnie różne. Aneta otoczona była ludźmi niemal bez przerwy, pan Marek od dawna żył w samotności.
Łączyła ich jednak podobna potrzeba: kontaktu z drugim człowiekiem i szczerej rozmowy. „Pan Marek to człowiek, który przestał już o cokolwiek prosić. Powtarzał, że nigdy nic dobrego go w życiu nie spotkało. Kiedy do niego przyjechałyśmy, najpierw nas wyściskał, a potem się popłakał. I przepraszał za to” – wspomina Aneta.
Wolontariuszka miała za zadanie porozmawiać z panem Markiem, który został zgłoszony do Szlachetnej Paczki. Chciała poznać jego historię i przygotować rekomendacje pomocy dopasowanej do jego potrzeb.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!