Holender zmarł podczas nurkowania w Austrii
57-letni Holender zmarł podczas nurkowania w jeziorze Attersee w Austrii. Mężczyzna dostał ataku paniki na głębokości 80 metrów i wykonał awaryjne wynurzenie. Pomimo prób reanimacji, nie udało się go uratować. Przyczyną śmierci może być tzw. choroba dekompresyjna.
57-letni Holender zmarł podczas nurkowania w jeziorze Attersee w Austrii. Mężczyzna dostał ataku paniki na głębokości 80 metrów i wykonał awaryjne wynurzenie.
Do wypadku doszło w piątek w miejscowości Steinbach am Attersee, położonej na wschód od Salzburga. Holender nurkował z dwoma innymi osobami, ale na głębokości 80 metrów dostał ataku paniki i zaczął szybko wznosić się ku powierzchni.
Jeden z nurków, którzy byli z nim w wodzie, próbował mu pomóc, ale nie udało się. Na powierzchni dwóch innych nurków zauważyło Holendra i wyciągnęło go na brzeg. Pomimo prób reanimacji, nie udało się go uratować.
Przyczyną śmierci może być tzw. choroba dekompresyjna, która występuje, gdy nurkowie wznoszą się zbyt szybko ku powierzchni. W takim przypadku gazy rozpuszczone w organizmie tworzą bąbelki, co może powodować m.in. bóle głowy i zawroty głowy. W ciężkich przypadkach może dojść do utraty przytomności i nawet śmierci.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!