Pociąg z Borisem Johnsonem zatrzymany
Pociąg specjalny z byłym premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem został zatrzymany w pobliżu granicy z Polską. Powodem były rosyjskie ataki dronowe w zachodniej Ukrainie. W ataku na pociąg pasażerski relacji Kijów-Warszawa nikt nie ucierpiał.
Pociąg specjalny, którym wracali z Ukrainy m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz Günter Sautter, doradca ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa kanclerza Niemiec, został nad ranem zatrzymany i częściowo ewakuowany.
Powodem był rosyjski atak dronowy w zachodniej części Ukrainy, w wyniku którego trafiony został m.in. pociąg pasażerski relacji Kijów-Warszawa. Według ukraińskich kolei państwowych, w ataku nikt nie ucierpiał.
W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km. Dron uderzył m.in. w stację benzynową w miejscowości Jagodzin w pobliżu granicy z Polską.
Były premier Szwecji Carl Bildt, który podróżował pociągiem specjalnym, potwierdził, że pociąg zatrzymał się w pobliżu granicy z Polską z powodu ataków dronów w rejonie przygranicznym. Część pociągu została ewakuowana, ale alarm został odwołany krótko potem.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!