Rep. Giménez: wydalanie Haitańczyków to błąd
Carlos Giménez, kongresmen z Florydy, sprzeciwił się administracji Trumpa w sprawie deportacji 350 tys. Haitańczyków. Uważa, że Haiti to państwo upadłe i niebezpieczne. Giménez jest jednym z nielicznych republikanów, którzy otwarcie krytykują politykę imigracyjną swojej partii.
Carlos Giménez, kongresmen z Florydy, wyraził swoje sprzeciw wobec decyzji administracji Trumpa o deportacji 350 tys. Haitańczyków, którzy posiadają tymczasowy status ochronny (TPS). Giménez uważa, że Haiti jest państwem upadłym i niebezpiecznym, a wydalanie tam ludzi byłoby ogromnym błędem.
Tło sprawy
TPS to program, który pozwala obywatelom krajów dotkniętych klęskami żywiołowymi lub konfliktami na pobyt w Stanach Zjednoczonych. Haiti otrzymało ten status po trzęsieniu ziemi w 2010 roku, które spowodowało ogromne zniszczenia i straty w ludziach.
Administracja Trumpa zdecydowała się jednak na zakończenie programu TPS dla Haitańczyków, argumentując, że sytuacja w kraju poprawiła się wystarczająco, aby mogli oni bezpiecznie powrócić do ojczyzny. Decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony wielu organizacji i polityków, którzy twierdzą, że Haiti wciąż jest krajem niebezpiecznym i że deportacja setek tysięcy ludzi mogłaby mieć katastrofalne skutki.
Stanowisko Giméneza
Giménez, który jest kongresmenem z Florydy, gdzie mieszka duża społeczność haitańska, jest jednym z nielicznych republikanów, którzy otwarcie krytykują politykę imigracyjną swojej partii. Uważa, że deportacja Haitańczyków byłaby nie tylko niesprawiedliwa, ale także szkodliwa dla gospodarki Stanów Zjednoczonych.
„Haiti jest państwem upadłym, a wydalanie tam ludzi byłoby ogromnym błędem” – powiedział Giménez. „Musimy znaleźć rozwiązanie, które pozwoli tym ludziom pozostać w Stanach Zjednoczonych i kontynuować swoje życie, zamiast narażać ich na niebezpieczeństwo i cierpienie”.

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!