Tajemnicza urna z prochami
W lipcu ubiegłego roku na torze wyścigów konnych w Newbury została znaleziona urna z prochami. Pomimo przeprowadzonych przez policję i tor wyścigów dochodzeń, nie udało się zidentyfikować rodziny zmarłego. Urna została oznaczona jako należąca do Gary'ego Bonsora, ale nikt nie zgłosił się po nią. Teraz prochy mają zostać pochowane na cmentarzu przy kościele w Greenham.
W lipcu ubiegłego roku na torze wyścigów konnych w Newbury została znaleziona urna z prochami. Pomimo przeprowadzonych przez policję i tor wyścigów dochodzeń, nie udało się zidentyfikować rodziny zmarłego.
Urna została oznaczona jako należąca do Gary'ego Bonsora, ale nikt nie zgłosił się po nią. Na urnie znajdowały się dwie naklejki z napisami „RIP GARY BONSOR” i „MY DAD MY HERO”.
Śledztwo
Policja i tor wyścigów przeprowadzili szerokie dochodzenie, ale nie udało się znaleźć żadnych informacji o rodzinie zmarłego. Sprawdzono bilety na wyścigi, skontaktowano się z lokalnymi krematoriami, ale nic nie dało rezultatu.
W końcu urna trafiła do kościoła w Greenham, gdzie proboszcz zdecydował, że prochy powinny być pochowane na cmentarzu przy kościele. Jednakże, aby to uczynić, potrzebna była specjalna pozwolenie od sądu kościelnego.
Pochówek
Ostatecznie sąd kościelny wydał pozwolenie na pochówek, który odbędzie się w ciągu czterech tygodni. Miejsce pochówku nie będzie oznaczone.
Diocese of Oxford oświadczyła, że „godność i prywatność zmarłego były głównymi czynnikami we wszystkich decyzjach podjętych w tej sprawie”.
Tor wyścigów w Newbury i policja z Thames Valley zostały poproszone o komentarz.

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!