UE nie uznaje wyborów w Osetii Południowej
Unia Europejska odrzuca wyniki wyborów prezydenckich w Osetii Południowej. Szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas, podkreśliła, że głosowanie nie ma mocy prawnej. UE apeluje do Rosji o poszanowanie suwerenności Gruzji.
Unia Europejska stanowczo odrzuca wyniki tzw. wyborów prezydenckich, które odbyły się 18 września 2026 roku w okupowanej Osetii Południowej. Szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas, w oficjalnym oświadczeniu podkreśliła, że głosowanie przeprowadzone w separatystycznym regionie Gruzji nie ma żadnej mocy prawnej, a jego rezultaty są nieważne.
Kaja Kallas nie szczędziła słów krytyki wobec działań Rosji, które – jak podkreśliła – mają na celu dalsze podporządkowanie sobie Osetii Południowej. Polityczka potępiła zarówno organizację wyborów, jak i niedawne zmiany w lokalnym prawie, które umożliwiły ich przeprowadzenie.
Według Unii Europejskiej, Rosja konsekwentnie wzmacnia swoją kontrolę nad Osetią Południową, włączając ją w swoje struktury polityczne, wojskowe, gospodarcze i sądownicze. Zdaniem Kallas, to działania sprzeczne z pokojowym rozwiązywaniem konfliktów i mogące prowadzić do nielegalnej aneksji regionu przez Rosję.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!