ZZP czy BV — jaką formę firmy wybrać w Holandii
Eenmanszaak jest tania i szybka, ale odpowiadasz całym majątkiem. BV chroni, lecz kosztuje. Wyjaśniamy, kiedy opłaca się przejść i czym jest pozorne samozatrudnienie.
Zanim zarejestrujesz firmę w Holandii, musisz podjąć jedną decyzję, która ciągnie za sobą wszystkie następne: jednoosobowa działalność czy spółka. Różnica nie dotyczy prestiżu ani nazwy — dotyczy tego, czym odpowiadasz, gdy coś pójdzie źle.
Eenmanszaak (potocznie ZZP)
ZZP (zelfstandige zonder personeel) to nie jest forma prawna, tylko określenie samozatrudnionego bez pracowników. Formą prawną jest zwykle eenmanszaak — jednoosobowa działalność.
Zalety:
- Rejestracja od ręki w KVK, jedna opłata, bez notariusza
- Prosta księgowość — poradzisz sobie sam albo z tanim biurem
- Ulgi podatkowe dla samozatrudnionych, których BV nie ma
- Wszystko, co zostaje po podatku, jest po prostu Twoje
Poważna wada — i trzeba ją rozumieć dosłownie: eenmanszaak nie jest odrębnym bytem prawnym. Ty i firma to jedno. Za długi firmy odpowiadasz całym majątkiem prywatnym: oszczędnościami, samochodem, mieszkaniem. Jeśli jesteś w małżeńskiej wspólnocie majątkowej, w grę wchodzi też majątek wspólny.
BV — spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
BV (besloten vennootschap) jest osobnym podmiotem prawnym. Firma odpowiada swoim majątkiem, a Twój prywatny zostaje poza tym — z ważnymi wyjątkami, o których niżej.
Zalety: ograniczona odpowiedzialność, wyższa wiarygodność u dużych kontrahentów, łatwiejsze wejście wspólnika, korzystniejsze opodatkowanie przy wyższych zyskach.
Koszty i obowiązki:
- Zakładasz u notariusza — to koszt rzędu kilkuset euro
- Pełna księgowość i coroczne sprawozdanie składane do KVK
- Jako właściciel pracujący w swojej BV jesteś dyrektorem-udziałowcem (DGA) i musisz wypłacać sobie ustawowo określone minimalne wynagrodzenie — nawet jeśli firma zarabia mało
- Podwójne opodatkowanie: najpierw podatek dochodowy od spółki, potem podatek od wypłaty zysku
Ograniczona odpowiedzialność ma granice. Przy niewłaściwym zarządzaniu, braku księgowości, niepłaceniu podatków albo zaciąganiu zobowiązań w sytuacji, gdy wiadomo było, że firma ich nie spłaci, sąd sięga po majątek prywatny dyrektora. Banki i tak często żądają Twojego poręczenia osobistego przy kredycie, co ochronę praktycznie znosi.
Kiedy opłaca się przejść na BV
Zwykle rozstrzygają dwie rzeczy:
- Ryzyko. Jeśli robisz coś, gdzie błąd może kosztować dużo (budowlanka, instalacje, transport, doradztwo z odpowiedzialnością), BV bywa uzasadniona nawet przy niskich zarobkach. Alternatywą jest dobre ubezpieczenie OC działalności — często tańsze i wystarczające.
- Zysk. Przy niskich i średnich zyskach eenmanszaak wychodzi korzystniej, bo ma ulgi, których BV nie ma. Powyżej pewnego poziomu proporcje się odwracają. Ten próg zmienia się co roku razem ze stawkami — policz go z księgowym na aktualnych liczbach, zamiast kierować się kwotą zasłyszaną od kolegi.
Przejście z eenmanszaak na BV jest możliwe później i nie musisz decydować „na zawsze". Zacznij od eenmanszaak, jeśli nie masz konkretnego powodu, żeby zaczynać inaczej.
Inne formy, które możesz spotkać
- VOF — spółka jawna dwóch lub więcej osób. Tania i prosta, ale każdy wspólnik odpowiada całym majątkiem za całość długów, także tych zaciągniętych przez drugiego. Bardzo ryzykowna bez dobrej umowy między wspólnikami.
- Maatschap — dla wolnych zawodów.
- Stichting — fundacja, dla działalności niekomercyjnej.
Pozorne samozatrudnienie — uważaj na to najbardziej
To jest ryzyko, o którym w polskich grupach mówi się najmniej, a które od 2025 roku jest w Holandii realnie egzekwowane. Urząd skarbowy wznowił kontrole tak zwanego schijnzelfstandigheid.
Rzecz polega na tym, że wystawiasz faktury jako ZZP, ale pracujesz jak pracownik: masz przełożonego, wyznaczone godziny, sprzęt zleceniodawcy, brak własnych klientów. Wtedy urząd może uznać, że to ukryty stosunek pracy — i skutki spadają na obie strony: zleceniodawca dopłaca zaległe składki, a Ty tracisz ulgi dla przedsiębiorców.
Sygnały, że jesteś w tej sytuacji:
- Masz jednego zleceniodawcę i pracujesz dla niego stale
- Ktoś mówi Ci, kiedy i jak masz pracować
- Nie możesz odmówić zlecenia ani wysłać zastępstwa
- Nie ponosisz żadnego ryzyka gospodarczego
- Agencja albo firma kazała Ci założyć działalność, żeby dalej robić to samo, co wcześniej na umowie
Ostatni punkt jest najważniejszy. Jeśli pracodawca proponuje Ci „przejście na ZZP", a praca ma zostać taka sama — to jest przerzucenie na Ciebie kosztów i ryzyka: składek, urlopu, chorobowego i ochrony przed zwolnieniem. Policz to, zanim się zgodzisz, i rozważ konsultację ze związkiem zawodowym.
O czym ZZP musi pamiętać sam
Przechodząc na własną działalność, tracisz siatkę bezpieczeństwa pracownika. Nikt Ci o tym nie przypomni:
- Choroba — nie ma płatnego chorobowego. Potrzebujesz ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy (AOV) albo funduszu awaryjnego. To najczęściej pomijana pozycja i najczęstsza przyczyna katastrofy finansowej ZZP.
- Emerytura — budujesz tylko AOW (emeryturę państwową). Filar zakładowy odpada, więc oszczędzasz sam.
- Brak zleceń — nie ma zasiłku dla bezrobotnych.
- Odkładaj na podatek. Przyjęta praktyka to trzymanie znaczącej części każdej wpłaty na osobnym koncie. Rachunek przychodzi później i bywa dotkliwy.
- Ubezpieczenie OC działalności — tanie, a ratuje przy szkodzie u klienta.
Krótko
- Zaczynasz i nie masz szczególnego ryzyka → eenmanszaak
- Duże ryzyko albo wysokie zyski → policz BV z księgowym
- Wspólnik → nie zakładaj VOF bez pisemnej umowy
- Ktoś każe Ci „przejść na ZZP" przy tej samej pracy → to sygnał ostrzegawczy
Jak zarejestrować firmę krok po kroku, opisujemy w poradniku Rejestracja firmy w KVK.
Poradnik ma charakter informacyjny. Progi opłacalności i stawki zmieniają się co roku — decyzję o formie prawnej podejmij z księgowym na aktualnych liczbach.
Zgłoś błąd w tym tekście · jak powstają nasze teksty

Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!